Ile zarabia nauczyciel w przedszkolu? 4


baby-sitter-1140863_1280

Temat ten jest mi bliski, gdyż sama jestem nauczycielką. Nie rozumiem, jak to się dzieje, że osoby którym powierza się w opiekę swoje największe skarby życia są tak bardzo niedoceniane. Dlaczego nauczyciel, od którego tyle się wymaga dostaje głodową pensję. Jak ma się dokształcać, chodzić na kursy, jak zapewnić własnym dzieciom dobrą edukację, wyjechać na wakacje, żeby odpocząć, skoro wystarczy mu ledwo na opłaty.

Pamiętacie taki film „Dzień świra”? O znerwicowanym nauczycielu, który ma dosyć życia i wszystko go wkurza? Tak wiem, nie każdy nauczyciel taki jest i jest to raczej przerysowana wizja reżysera aniżeli prawda (no chyba, że mówimy o nauczycielu z 25letnim stażem 😉 ).

Jednak jest w tym filmie taka jedna scena… śmieszna i straszna zarazem. Śmieszna dla przeciętnego oglądającego, straszna dla nauczycieli. Straszna, bo prawdziwa.

Moment wypłaty… „osiem lat podstawówki, cztery lata liceum pięć lat studiów i człowiek się czuje jak by mu ktoś w mordę napluł”.

Dziś robią to bardziej humanitarnie. Przelewają tę śmieszną kwotę na konto. Po co ma się człowiek denerwować i wyżywać na pani w okienku. Poza tym jest nowocześnie. Ale kwota sama w sobie nie wiele się zmieniła.

Wiem, że nie jest to temat dotyczący wychowania, twórczego rozwoju dziecka czy świadomego rodzicielstwa. Ale w sumie to jak by nie było dotyczy on osób, które tym właśnie się zajmują. Które uczą nasze dzieci poznawać świat. Które spędzają z nimi połowę dnia a czasem poświęcają im więcej czasu niż niejeden zapracowany rodzic. Które wychowują, opiekują się.

Przedszkolanka – pani od zabaw. Co ona tam robi… trochę pośpiewa, pobawi się, pogra na tamburynie, wyjdzie z dziećmi na spacerek. I tyle. A przecież czas spędzony w przedszkolu to nie tylko zabawa. Nauczyciel ma za zadanie nauczyć dzieci tzw. podstawy programowej, przygotować do pójścia do szkoły, prowadzić obserwacje dzieci , „wyłapać” te, które mają jakieś problemy. Skierować do poradni, logopedy czy psychologa. Przekazać – czasem trudne informacje rodzicom, współpracować z nimi. Organizować konkursy, rozwijać talenty.

Przede wszystkim zawód nauczyciela to ogromna odpowiedzialność. Przecież taka osoba odpowiada za nasze dzieci, za ich zdrowie, za życie! Każdy kto jest rodzicem wie, że czasami do nieszczęścia wystarczy sekunda. A taki nauczyciel ma pod swoją opieką czasem nawet trzydziestkę dzieci na raz.

My jako rodzice z roku na rok jesteśmy coraz bardziej świadomi, coraz więcej wiemy, coraz więcej czytamy i edukujemy się w dziedzinie wychowania. W związku z tym coraz więcej wymagamy. Chcemy, żeby nasze dzieci miały odpowiednie warunki ,żeby poznawały ciekawe miejsca, żeby czas spędzony w przedszkolu nie był tylko czasem poświęconym na zabawę. Oczekujemy, że w przedszkolu Panie zapewnią dzieciom szereg atrakcji, twórczych zabaw, projektów edukacyjnych.

Od nauczycieli wymaga się sporo, od nauczycieli wymaga się coraz więcej. Skoro tak. To czemu nikt ich nie docenia. Nikt nie docenia ich finansowo. W tzw. korpo są premie. Kwartalne, półroczne, roczne. I to nie małe. A nauczyciel? Kwiatki na dzień nauczyciela, albo bombonierkę dostanie. Jak zasłużył. A i tak jeszcze usłyszy, że to łapówkarstwo.

Zaraz usłyszę, że praca w korpo czy inna jakaś jest ciężka. Ze to harówa, i że kilkanaście godzin. Ja nie oskarżam nikogo. Nie mam pretensji do kogokolwiek. Chcę tylko pokazać absurd dzisiejszych czasów. Absurd, gdzie kierowca ciężarówki zarabia dwa razy tyle co nauczyciel po studiach, który odpowiada za życie dzieci, za cały świat każdego rodzica po kolei. Który codziennie ich uczy, bawi, opiekuje się nimi. Bycie nauczycielem to spore wyzwanie, którego nikt nie docenia.

Mojej koleżance po licencjacie z pedagogiki zaproponowano w państwowym przedszkolu ,tak na początek 1300zł do ręki… Innej, w prywatnym przedszkolu w centrum Warszawy 1500. Za stanowisko dyrektora przedszkola proponują 3000zł. Gdzie dyrektor odpowiada nie tylko za prowadzenie placówki, ale ponosi odpowiedzialność za wszystkie dzieci w przedszkolu.

Chciałam tu początkowo przedstawić tabelę płac na różnych stanowiskach w różnych branżach, którą sporządziłam na podstawie wywiadu ze znajomymi. Jednak myślę, że każdy z Was może porównać zarobki, które przytoczyłam powyżej ze swoimi własnymi. I odpowiedzieć sobie na pytanie czy zawód nauczyciela ma być nadal podejmowany tylko z powołania, czy też może z chęci zarobienia godnych pieniędzy.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 komentarzy do “Ile zarabia nauczyciel w przedszkolu?