Porozmawiajmy o słodyczach – wywiad ze specjalistą żywieniowym


lollipops-602441_1280

W sklepach półki uginają się od słodyczy, słodkich napojów, chipsów. Kolorowe opakowania wprost kuszą nasze dzieci. O ile my potrafimy sobie odmówić kawałka czekolady, o tyle małe dziecko już niekoniecznie. Wiadomo, że nie uchronimy swoich pociech przed „śmieciowym” jedzeniem. Warto jednak uczyć nasze dzieci zdrowych nawyków a samemu być świadomym rodzicem i konsumentem, starając się wybierać w sklepach „mniejsze zło”.

Jak tego dokonać podpowie Wam specjalistka ds. żywienia Joanna Dronka- Skrzypczak, mama i autorka bloga www.dietaeliminacyjna.pl

 

Czy masz jakieś „żelazne zasady „odnośnie karmienia dzieci ?  

Warto zacząć od tego, że w zdrowym żywieniu, zarówno siebie jak i dziecka, nie chodzi o to żeby nagle odstawić wszystkie lubiane produkty i zacząć jeść otręby, orkiszowy chleb i ekowarzywa. Zawsze staram się podkreślać, że jedzenie ma być przyjemnością, a gotowanie zabawą. Jest jednak kilka zasad, których warto przestrzegać i lista składników, których warto unikać. Nie chodzi tu o histerię czy spisek producentów, ale o zdrowie. Niestety branża spożywcza często woli użyć niezdrowych składników ponieważ są tańsze (np. olej palmowy), łatwiejsze w przetwarzaniu (np. syrop glukozowo – fruktozowy), czy po prostu obniżają cenę produktu (np. wypełniacze w parówkach). I na takie „chwyty” my, konsumenci musimy uważać. Zwłaszcza jeśli kupujemy dla dzieci.

Coraz więcej osób czyta etykiety na produktach. Czego należy unikać kupując produkty dla dzieci ?

Na czarną listę od razu powinniśmy wrzucić:

  • utwardzane tłuszcze roślinne – coraz więcej krajów (w tym USA) zakazuje stosowania utwardzanych tłuszczy roślinnych. Są częstym składnikiem ciastek, batonów, wyrobów cukierniczych
  • syrop glukozowo – fruktozowy. Jeśli coś ma być słodzone to już lepiej cukrem, albo (najlepiej) naturalnymi słodzikami (stewia, ksylitol). Oczywiście w marketach trudno dostać dżem ze stewią dlatego jeśli już mamy wybór kupmy ten z cukrem a nie syropem glukozowo – fruktozowym
  • fosforany, azotany i azotyny – często dodawane do gotowych wędlin, parówek. Mają na celu konserwować mięso, sprawiać, że wędliny lepiej wiążą wodę. Ale też mogą powodować alergie, mieć działanie rakotwórcze. Fosforany ograniczają wchłanianie wapnia.
  • glutaminian sodu – nawet nie tylko dlatego, że jest szkodliwy (nie ma jednoznacznych badań na ten temat). Ale na pewno ten popularny wzmacniacz smaku uzależnia i dodawany jest przede wszystkim do produktów wysokoprzetworzonych. A tych powinniśmy unikać w diecie dziecka.
  • Barwniki syntetyczne – mogą wywoływać nawet nadpobudliwość u dzieci. A chyba żaden rodzic nie chce dziecka pobudzonego cukrem i chemią z barwnikówJ

A co z popularnymi przekąskami i produktami z kukurydzą? Chrupki kukurydziane są lubiane przez dzieci, a rodzice chętnie je kupują. Podobnie jak płatki kukurydziane.

Kukurydza i soja to zboża, które mogą pochodzić z upraw GMO. Dlatego wiele osób radzi ich unikać. Nie ma w tej chwili jednoznacznych badań wskazujących na to czy produkty GMO są szkodliwe czy nie. Nie wiemy też jakie mogą mieć działanie na organizm w perspektywie kilkudziesięciu lat. Na pewno nie polecam płatków kukurydzianych. Jest to produkt wysokoprzetworzony, a na rynku niewiele jest płatków bez słodów, cukru czy innych dodatków. Polecam ziarna ekspandowane np. proso, pszenica czy gryka w miodzie, które są doskonałe jako płatki śniadaniowe i w tej chwili można je kupić w wielu marketach. Co do kukurydzianych chrupek- zdarzało mi się podawać je synkowi, ale starałam się trzymać stałe pory posiłków nie dokarmiać pomiędzy. Przestrzegam też przed używaniem przekąsek, nawet tych zdrowych, jako metody na uspokajanie dziecka. To nie buduje dobrych nawyków żywieniowych. Chociaż od czasu do czasu małych chrupek potrafi uratować sytuację;)

 

Co proponujesz na szybką przekąskę, drugie śniadanie czy podwieczorek? Lepiej dać dziecku pączka czy batonik?

Dobrze jest trzymać się zasady, że jeśli coś nie musi być słodzone to lepiej wybierać produkty bez cukru. Soki, jogurty, płatki śniadaniowe, kaszki dla dzieci – tutaj naprawdę nie potrzeba cukru! Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej alternatyw dla standardowych słodyczy. Są dostępne nie tylko w sklepach ze zdrową żywnością, ale też w marketach i dyskontach. Batony z prasowanych owoców, batony z ziaren. Dobre są też mieszanki suszonych owoców, czy po prostu owoce. Raz na jakiś czas pączek czy popularny batonik nie zaszkodzi, jednak zostawiam takie słodkości na specjalne okazje, a smakołyki w codziennej diecie polecam wybierać rozważnie.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *