Wyprawka dla noworodka cz. II


baby-1146068_1280

W poprzednim wpisie przedstawiłam Wam niezbędne minimum wyprawkowe, które powinno się znaleźć w naszym domu zanim pojawi się dziecko. Starałam się, aby lista była uproszczona i klarowna nawet dla niedoświadczonych w temacie przyszłych mam.  Dziś postaram się w prosty sposób opisać Wam jak skompletować wyprawkę „ubrankową”.

  1. Jaki rozmiar wybrać? Najlepiej mieć rzeczy na kilka rozmiarów. Dlaczego? Nigdy nie wiemy jak duże ( i długie) urodzi się nasze dziecko. Może będzie nosiło rozmiar 56 a może od razu 62. Pamiętajmy, że miary podawane przez lekarza w trakcie badania USG są umowne i często mogą odbiegać od rzeczywistości.
  2. Ubranka dobierajmy pod względem pory roku – jeśli nasze dziecko ma przyjść na świat latem lepiej kupić więcej body z krótkim rękawkiem. Jeśli rodzimy zimą – zdecydowanie skupmy się na ubrankach z długim rękawem/ nogawkami i rzeczach cieplejszych.
  3. „Niedrapki” , czyli pierwsze rękawiczki – to dość sporna kwestia. Z założenia mają służyć temu, żeby dziecko nie podrapało sobie buzi. Mi jednak w szpitalu nie pozwalali ich używać. Twierdzili, że dziecko ma stymulować swoją buzię…
  4. Pajace, body, rampersy i inne. Generalnie „ładne” a „praktyczne” rzadko idzie w parze. Zazwyczaj piękne jeansowe spodnie,koszule czy bluzy z kapturem są tylko „do zdjęcia” lub na super wyjścia. Na co dzień liczy się wygoda i nasza i dziecka. Dla dziecka najlepsze będą rzeczy bawełniane, elastyczne i miękkie a nie np. spodnie ze sztywnego jeansu, szelki, które uwierają. Dla nas- mam, „wygodne” oznacza  te rzeczy, które łatwo jest dziecku założyć.  Na początku, gdy główka dziecka jest chwiejna łatwiej nam będzie zakładać mu ubranka zapinane „z przodu” a nie wkładane przez głowę. Tak samo lepiej będzie do zmiany pieluszki zdjąć same spodnie niż rozbierać maluszka z jednoczęściowego pajaca.
  5. Buty – w pierwszych miesiącach służą jedynie do ozdoby.
  6. Kombinezon – lepiej, żeby był ciut większy niż za mały. Musi się do niego zmieścić maluszek ubrany w kilka warstw. Jeśli rodzimy w porze letniej nie ma sensu kupować go przed porodem. Ten zakup możemy sobie zostawić na jesień – zobaczymy ile do tego czasu urośnie nasze dziecko.
  7. Ilość ubranek – w różnego rodzaju listach wyprawkowych możemy znaleźć dokładne ilości poszczególnych części garderoby niemowlęcej np. 6 pajacy, 10 body z długim rękawem. Moim zdaniem nie ma to jednak sensu. Najlepiej jest mieć  po kilka par każdego ubranka. Jeśli okaże się, że czegoś mamy za mało zawsze zdążymy dokupić. Zobaczymy też w praktyce co  najlepiej się sprawdza.
  8. Nowe czy używane – to oczywiście zależy od poglądów przyszłej mamy dla mnie jednak nie warto inwestować w nowe ubranka. Dziecko wyrasta z nich po miesiącu. A ich ceny nie różnią się zbytnio od ubrań dla dorosłych. Jeśli mamy kogoś kto może nam sprezentować ubranka po swoim maluszku warto z tego skorzystać.  Możemy też skompletować wyprawkę kupując w trakcie sezonowych wyprzedaży.
  9. Wszystkie ubranka – i te nowe i używane należy wyprać w proszku dla dzieci (Proszki dla dzieci są delikatniejsze, nie podrażniają i nie uczulają skóry dziecka.) i wyprasować.
  • Prasowanie ma na calu zabicie ewentualnych zarazków. Ja osobiście prasowałam rzeczy tylko przez pierwsze 4 miesiące. Uważam, że nie ma co przesadzać ze sterylnością w końcu to ona jest powodem powstawania alergii. Zresztą…. i tak będziecie miały co robić. J

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *